Kategorie

Popularne artykuły

Pozostałe


Poniedziałek Wielkanocny – kiedyś i dziś

Właśnie mija świąteczny okresWielkanocy. Niemal każdy z nas ma w pamięci wspomnienia z dzieciństwa, wiążące się z tymi dniami. Może to być obraz cukrowego baranka, wojny na jajka albo zapach niedawno upieczonego mazurka a ponadto ugotowanego żurku. Wszyscy, jednakowo dobrze pamiętamy uciecha jaka towarzyszyła świątecznemu poniedziałkowi. Śmigus Dyngus niósł za sobą sporo śmiechu, krzyku, pisków i mokrych spodni. Dzień zaczynało się od wlania wody pod kołdrę jeszcze śpiącym rodzicom, a w kolejnym etapie oblaniem odwiedzających nas osób.

Dzieci tylko wypatrywały słońca ażeby wybiec przed dom i oblewać się nawzajem. żadna osoba z nikim nie musiał się umawiać. Wiadomo było, iż pomiędzy godziną 10 a 12 z całą pewnością na zewnątrz będą bez wątpienia znajomi. Zabawy trwały w najlepsze, aż stroskani rodzice wzywali do budynków żeby się przebrać. Co się stało że dzisiaj o tym przywołuję? Obserwuję ze smutkiem za okno. Pewnego dnia zapełnione ogrody zabawa, właśnie dzisiaj świecą pustkami. Nie tylko w zwyczajne dni, ale i te świąteczne. Aktualnie dzieci przeniosły się do wirtualnej rzeczywistości. Przesyłają sobie życzenia i komputerowe wiadra wody przez airmax internet.

Chyba każdy życzy sobie nawzajem „wesołych Świąt i mokrego Dyngusa”. Chociaż mało któż pamięta o starej tradycji lania wody w rzeczywistości. Dzieci zrobiły się wygodne. Nie pragną zlać wodą swych nowych, niedawno wyprasowanych ubrań oraz dodatkowo modnych butów. Nastolatki ze zbyt pewnym makijażem, boją się o własny perfekcyjnie wypracowany wygląd i troskliwie ułożone fryzury.

Wyłączna nadzieja w rodzicach. By otworzyć oczy, skierować pamięcią do najmłodszych lat i przesłać swym pociechom minione tradycje, na których wspomnienie przechodzi po naszym organizmie dreszczyk.



Powiązane słowa: